21 listopada 2018

⭐Mój hit!⭐Balea- krem do twarzy z kwasami owocowymi


Prawie dwa lata temu pisałam Wam o moim hitowym kremie do twarzy Alterra- możecie przeczytać jego recenzje TUTAJ. Byłam wręcz przekonana, że nie uda mi się znaleźć lepszego kremu do mojej wymagającej cery. Jednak udało się! W tej chwili moim codziennym kremem nawilżającym jest Balea. Zapraszam do przeczytania recenzji.

Balea Porenfein to lekki krem na dzień. Dostaniemy go jedynie w drogerii DM, której niestety nie ma w Polsce. Dlatego, jeśli tylko mam okazję być w kraju, w którym DM jest, zaopatruję się w ten kosmetyk. Ma on bardzo niską cenę- poniżej 2 euro. Jego pojemność wynosi 50 ml i starcza na około pół roku.


Krem zawiera kwasy owocowe w niskim stężeniu (jabłkowy i glikolowy). Ma pozostawiać naszą skórę matową oraz lekko rozjaśnioną. Krem pachnie bardzo świeżo i cytrusowo, przez co można pomyśleć, że nadaje się jedynie do nakładania latem. Ma bardzo lekką konsystencję, przypominającą bardziej serum, niż treściwy krem. Jest lekko wodnisty, przez co natychmiastowo się wchłania. Nie pozostawia tłustego filmu, jest właściwie niewyczuwalny na skórze.

Ten niepozorny krem działa cuda. Idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Świetnie nawilża skórę, od kiedy zaczęłam go używać, przestałam mieć problem z suchymi, odstającymi skórkami. Moja skóra mimo terapii kwasami, nie jest sucha- to zasługa tego kremu!


Używam tego produktu codziennie rano. Dzięki niemu moja skóra jest dobrze nawilżona, wygląda na zdrowszą. Krem świetnie współpracuje z podkładami i kremami BB. Właściwie każdy dobrze się na takiej kremowej bazie rozprowadza, bez pozostawiania smug. Cieszy mnie też to, że krem w ogóle nie podrażnia i nie zaostrza mojej trądzikowej cery. Jest to mój pierwszy w życiu krem, któremu ufam w 100% i wiem, że nie ma szans, aby mnie zapchał.

Od wielu miesięcy jest to mój nr 1. Nie wyobrażam sobie już pielęgnacji bez kremu Balea. Nie mam też już ochoty na testowanie nowym kremów, które zazwyczaj słabo nawilżają, a do tego powodują wypryski i zaskórniki. Ten krem jest absolutnie wart wypróbowania, zwłaszcza za tak niską cenę!


Producent obiecuje nam matową skórę- ciężko mi stwierdzić, czy ten krem utrzymuje matową cerę, ponieważ zawsze nakładam na niego makijaż. Ale na pewno nie powoduje jej świecenia. Po jego użyciu skóra jest widocznie nawilżona, ale zdecydowanie nie błyszczy. Polecam ten krem osobom z tłustą cerą i trądzikiem. Koniecznie wypróbujcie to cudo! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!