23 września 2018

Nivea Fresh Revive - recenzja suchego szamponu


Moje włosy mają tendencję do szybkiego przetłuszczania się. Problem dotyczy głównie pasemek przy czole. Bywają awaryjne sytuacje, kiedy nie mamy nawet chwili na umycie i wysuszenie włosów, a czasami po prostu włosy wymagają jedynie lekkiego odświeżenia.


Od lat stosuję suche szampony. Używanie ich polega jedynie na sięganiu po nie w ostateczności. Wiem, że suche szampony nie są obojętne dla naszej skóry głowy oraz włosów. Dzięki marce NIVEA miałam możliwość przetestowania ich nowości- Fresh Revive. W ofercie znalazły się suche szampony w trzech wersjach: dla blondynek, szatynek oraz brunetek. Moja wersja to szampon dla brunetek. Zapraszam na recenzję.


Według producenta szampon zapewnia:

1. całodniową świeżość z przyjemnym zapachem 
2. pełną objętość 
3. delikatne oczyszczanie bez podrażniania skóry głowy.

Dzięki wersjom dostosowanym do kolorów włosów, szampon ma nie pozostawiać białego osadu.



Opakowanie oraz zapach:

Szampon ma pojemność 200 ml, ma fajne, poręczne opakowanie z miłą w odbiorze grafiką. Zapach jest orzeźwiający, bardzo przyjemny i delikatny. Jest wyczuwalny na włosach po aplikacji produktu. Dla mnie to dodatkowy atut, ponieważ mogę cieszyć się świetnym zapachem przez większość dnia.



Działanie:

Atomizer pozwala na dokładne i równomierne rozprowadzenie produktu u nasady włosów. Produkt nie pozostawia białego, nieestetycznego nalotu. Jest to dla mnie wielka zaleta. Po użyciu kosmetyku włosy są lekko matowe. Jednak najważniejszy jest dla mnie fakt odświeżenia kosmyków. Włosy wyglądają na świeże, są lekko odbite od nasady. Ten szampon to numer jeden w kryzysowych sytuacjach. Z wielką przyjemnością mogę Wam go polecić! 






2 komentarze:

  1. Nie próbowałam tych szamponów, ale słyszałam o nich ;) Kiedyś pewnie przetestuję, głównie ze względu na to, że markę Nivea bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam suchych szamponów tylko z Batiste i jestem im wierna :D Tych z Nivea jeszcze nie miałam okazji wypróbować, ale może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!