19 marca 2018

Ulubieńcy LUTEGO| 2018


Z lekkim opóźnieniem podejmuję temat kosmetyków, które okazały się moimi ulubionymi w lutym. Przez cały miesiąc chętnie i często po nie sięgałam. Wszystkie to nowości, jestem pewna, że będę do nich wracała. W ulubieńcach wylądowały same produkty pielęgnacyjne.

W moich ulubieńcach pojawiło się pięć kosmetyków: dwa produkty do ciała, jeden do włosów, jeden do ust i również jeden do rąk.
Zacznijmy od kosmetyków przeznaczonych do mycia ciała. Oba pochodzą z tej samej firmy- Balea. W swoim zestawieniu mam żel pod prysznic z limonką i malinami. Żel kupujemy w plastikowej butelce o pojemności 300 ml. Opakowanie ma bardzo ładną, przykuwającą uwagę grafikę. Żel polubiłam za jedną, bardzo ważną dla mnie cechę w produktach pod prysznic- zapach. Jest on jednocześnie orzeźwiający, słodki i kwaśny. Jest to bardzo ciekawe połączenie zapachowe, które naprawdę bardzo mi się podoba.


Następnym kosmetykiem Balea jest pianka pod prysznic z limonką i różowym grejpfrutem. Kocham ten produkt przede wszystkim za formę. Śliczne, wiosenne opakowanie dodatkowo umila używanie. Jednak magia zaczyna się po naciśnięciu dozownika- nagle pojawia się biało- różowa obfita pianka. Mus doskonale otula ciało podczas mycia. Pachnie bardzo słodko i przyjemnie. Absolutnie uwielbiam takie rozwiązania. Na pewno skuszę się na inne pianki pod prysznic z tej firmy.
         
Przejdźmy do pielęgnacji dłoni. W tym miesiącu hitem okazał się krem do rąk Make Me Bio winter care. Zdecydowanie jest do kosmetyk idealny na zimę. Zanim przejdę do opisu jego działania, powiem kilka słów o opakowaniu. Krem znajduje się w metalowej tubce o pojemności 30 ml. Niektórzy mogą krytykować takie minimalistyczne opakowanie, mnie jednak się bardzo podoba.

Krem ma bardzo treściwą konsystencję. Początkowo obawiałam się, że będzie kolejnym tłuściochem, który wyczuwalny jest na dłoniach. Prawda okazała się inna- mimo że krem sprawia wrażenie tłustego, absolutnie taki nie jest. Jest gęsty, ale szybko się wchłania i pozostawia prawie niewyczuwalną warstwę. Pięknie nawilża dłonie i skórki paznokci, a przy tym znakomicie pachnie!


Przejdźmy do ust. W lutym odkryłam sławną już pomadkę z peelingiem Sylveco. Wielokrotnie czytałam, że to prawdziwy must have. Absolutnie się zgadzam. Pomadka wydaje się na pierwszy rzut oka tradycyjnym balsamem do ust. Jednak magia zaczyna się, kiedy ją otworzymy. Pomadka jest peelingiem! Ma chropowatą strukturę, którą zawdzięcza cukrowi trzcinowemu. Dodatkami jest olej z wiesiołka, wosk pszczeli i masła roślinne.


Pomadka świetnie radzi sobie z suchymi skórkami. Nakładając ją, czujemy jednocześnie nawilżenie płynące z olejków oraz chropowatość cukru. Ja zazwyczaj nakładam dość dużą warstwę produktu, po czym ocieram wagi o siebie. Po takim zabiegu nasze usta prezentują się o wiele lepiej. Jeżeli chodzi o zapach, to według mnie jest on podobny do woni maści propolisowej.


Na koniec zostawiłam jedyny produkt do włosów. Maska do włosów z olejkiem jojoba i masłem Karite od Yves Rocher to mój pierwszy kosmetyk do kosmyków z tej firmy! Natomiast już nabrałam ochoty na poznanie innych produktów tej marki. Maska o pojemności 150 ml zamknięta jest w zgrabnym, zielonym słoiczku. Jest dość treściwa i niewyróżniająca się zapachem. Jednak to działanie jest najważniejsze i właśnie za nie ją tak cenię! Maska świetnie radzi sobie z wysokoporowatymi włosami. Nawilża je, ładnie dociąża. Moje wiecznie napuszone włosy po jej zastosowaniu robią się gładsze, ładniejsze wizualnie, lepiej się układają. Uważam, że to naprawdę bardzo dobra maska!




Jestem ciekawa, czy znacie te produkty i co o nich sądzicie. Dajcie znać w komentarzach!

55 komentarzy:

  1. Ostatnio kupiłam peeling do ust z innej firmy, ale nie równa się temu z Sylveco <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Maska do włosów wygląda bardzo fajnie, ja obecnie uzywam maski od Kallos ❤
    Pozdrawiam cieplutko
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę pomadkę Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pomadką peelingującą nie rozstaję się od dobrego roku <3 Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nic nie używałam :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam tych produktów spodobał mi się żel pod prysznic z limonką i malinami muszę kupić super że napisałaś o tych kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na piankę Balea chętnie bym się skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie krem do rąk bo moje są w opłakanym stanie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie używałam tym produktów!

    OdpowiedzUsuń
  10. O kosmetykach Balea słyszalam wiele, sporo czytałam, jednakk jakoś nigdy nie wpadly mi w ręce

    OdpowiedzUsuń
  11. ...... jest i wspaniała BALEA:)

    OdpowiedzUsuń
  12. O marce Balea czytałam same pozytywne opinie, muszę się skusić w końcu na coś:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wypróbować tę pomadkę ;). Połączenie malin i limonki w żelu musi być trafione ;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych produktów, żele balea bardzo lubię za ich piękne zapachy

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam żadnego z tych produktów ☺
    Maska mnie najbardziej zaciekawiła ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znałam wcześniej tych marek (oprócz yves rocher). Chętnie wypróbuję ich produkty

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuszące te produkty Balea <3

    OdpowiedzUsuń
  18. znam tylko pomadkę peelingującą

    OdpowiedzUsuń
  19. Często kupuje żele pod prysznic z Balea, właśnie przez śliczne opakowania i piękne zapachy ;) Ale pianki jeszcze nie miałam. Czuje się skuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tego wszystkiego co pokazałaś znam jedynie pomadkę z peelingiem z Sylveco, ale niestety nie miałam z nią przyjemności, znam jedynie ze słyszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kosmetyki balea bardzo lubię i żałuję że u nas nie ma ich tak łatwo dostępnych :) choc w kilku drogeriach (osiedlowe) wiedziałam że mają tylko ceny 3x tyle co w dm
    Pomadke sykweco uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam wiele dobrego o kosmetykach firmy Balea:)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten kremik do rąk jest kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Spodobała mi się szata graficzna żelu pod prysznic. :) O peelingu z Sylvco słyszałam same dobre rzeczy, widzę, że też potwierdzasz dobrą opinię o nim. Ostatnio widziałam go nawet w sklepie, może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Maski z Yves Rocher nie miałam , chętnie ja przetestuję. Z tej firmy ciągle kupuję szampon z olejkiem jojoba , to mój ulubiony :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tu blog es estupendo,me encantaria que visites el mio y dejes tu opinion en mi ultimo post!!!
    Feliz fin de semana!!!💜💜💜

    OdpowiedzUsuń
  27. Koniecznie będę musiała wypróbować ten peelingujący balsam do ust oraz krem do rąk ;) MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomadka z pilingiem? Super produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  29. znam pomadkę peelingujacą i lubię ją:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Seems good product, that lipstick is totally unique.hope it has good effect. Thanks for sharing.
    Happy week end.
    My Blog | Instagram | Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię zapachy kosmetyków Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam markę Balea! ;) a żele pachną wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. lubię produkty balea i tą pomadkę sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam tych produktów, ale większość z nich mnie zainteresowało.
    Pozdrawiam
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne produkty :) Prawdę mówiąc nie miałam żadnego z nich, ale kilka mnie zainteresowało. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zastanawiam się nad zakupem pomadki Sylveco, bardzo mnie kusi! super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten żel pod prysznic jest kuszący :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawa jestem tego kremu do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Niby wiosna, a przez te zimno trzeba chronić skórę jak zimą. Mam nadzieję, że niedługo pogoda stanie się bardziej przyjazna :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak ja żałuję, że nie mam dostępu do Balei :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Ta pomadka z peelingiem już jakiś czas temu zwróciła na siebie moją uwagę. Chętnie bym ją przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  42. Chętnie spróbuj tego peelingu :) ostatnio miałam jeden, ale niestety nie sprawdził się więc szukam innego :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zawsze jak widzę takie posty to zazdroszczę dostępu do marki Balea :( Ciągle planuję wycieczkę do DM w Czechach, ale jakoś nie może ona dojść do skutku.

    OdpowiedzUsuń
  44. Akurat nabyłam ten żel pod prysznic w DM :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie znam żadnego z tych produktów, ale kojarzę za to marki - z chęcią wypróbowałabym kremu do rąk z Make Me Bio, bo miałam od nich oczyszczającą maskę na bazie glinki i świetnie się sprawdzała <3

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  46. Znam tą pomadkę z Sylveco naprawdę świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Z chęcią sięgnę po ten krem na zimę :) Mam teraz bardzo wysuszone dłonie, więc każdy tłuścioch jest mi wskazany :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ależ tu owocowo! Ale ja ostatnio też sięgam po takie kosmetyki, bo tęskni mi się już za ciepłem i latem.

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie znam, ale zainteresowałaś mnie tą pomadką :)

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Balea ale musi pachnieć obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Make Me Bio kusi mnie od dawna 🙊

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!