16 stycznia 2018

Ochronne tasiemki na skórki z Aliexpress- hit czy kit?

 
Nie potrafię perfekcyjnie malować paznokci i często brudzę skórki. Podczas przepatrywania Aliexpress wpadły mi w oko tasiemki, które nakleja się wokół paznokcia. Taki gadżet ma za zadanie ochronę boków i skórek. Czy te naklejki to hit?

Tasiemki dostaniemy za około 0,40$ na chińskich stronach. W komplecie jest 10 sztuk. Tasiemki są wygodniejsze niż specjalne kleje w buteleczkach. Taką naklejkę wystarczy delikatnie odkleić, a następnie dokładnie nakleić wokół paznokcia. Do mojej pierwszej próby użyłam standardowych lakierów.

Płytkę paznokcia pokryłam bezbarwną bazą od Eveline. Następnie sięgnęłam po lakier od Lovely.



Paznokieć pokryłam lakierem z łatwością. Przy malowaniu byłam mniej ostrożna niż zazwyczaj. Chciałam zobaczyć, czy dla osób które mają naprawdę duże problemy z dokładnym malowaniem, takie naklejki mogą okazać się wybawieniem. Po odczekaniu kilkunastu minut, kiedy lakier wyschnął, zaczęłam powoli odklejać tasiemkę.


Zdejmuje się je naprawdę łatwo, zwłaszcza przy pomocy pęsety. Nie przylegają zbyt mocno. Delikatny problem może pojawić się podczas zdejmowania tasiemek z prawej dłoni. Niestety efekt mi się nie spodobał:


Skórki były całkowicie zalane lakierem. Tasiemki właściwie nie zrobiły nic. Bardzo mnie rozczarowały, ale dałam im jeszcze jedną szansę. Powtórzyłam wszystkie czynności jeszcze raz. Tym razem jeszcze mocniej docisnęłam naklejkę do palca. Oraz odczekałam dłużej, aby mieć pewność, że lakier nie jest już mokry.


Niestety i tym razem tasiemka się nie spisała. Boki paznokcia ochroniła o wiele lepiej niż jego dół. Myślę, że ten gadżet byłby bardziej przydatny, podczas gdy chcemy zrobić sobie zdobienie np. stemplem. Wtedy faktycznie może dobrze zapobiec brudzeniu się boków. Dla mnie te tasiemki to jednak kit i szkoda mi na nie nawet pół dolara!

53 komentarze:

  1. Nie miałam ich nigdy,ale widać na załączonym obrazku,że to zbędny gadżet

    OdpowiedzUsuń
  2. Generalnie szału nie ma... ale i takie buble się zdarzają...

    OdpowiedzUsuń
  3. Gadżet niby fajny, ale skoro nie spełnia swojej podstawowej i w sumie jedynej funkcji, to nawet grosza nie jest wart, już nie mówiąc o pół dolarze :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o nich wcześniej ale chyba się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Można było się domyśleć, że te tasiemki nie dadzą rady :D Jednak sama zalewam skórki i szukam dobrego sposobu aby zniwelować to :(

    zapraszam również do mnie na bloga - właśnie pojawił się nowy wpis :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda , że się nie sprawdziły....

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie sprawdziły bo przedmiot bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hah, widziałam je wielokrotnie, ale jakoś nigdy nie wierzyłam, że mogą zadziałać ;) Dobrze, że się na nie nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może to bardziej działa przy hybrydach bo one się aż tak nie leją jak zwykłe lakiery?

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że te tasiemki się nie sprawdziły. Ja zawsze malując paznokcie powyjeżdżam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam gumy do skórek jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy chodziło Ci o gumę do skórek? Jeśli tak, to mam Lily Angel i niestety nie nadaje się na hybrydy, bo utwardzając lakier utwardzi ją z gumą przez co potem jest problem przy zdejmowaniu gumy. Jest to ochrona tylko przed standardowym lakierem i spisuje się fajnie ;) Kwestia też wprawy , mi też kiedyś ręka latała po całych palcach, z czasem nauczyłam się malować jak trzeba ;)

      Usuń
  12. Ja używam tradycyjnej gumy w płynie marki Miss Sporty, dokładniej jest to baza peel off. I fajnie współpracuje, a takich naklejek nigdy nie próbowałam, a po twojej opinii tym bardziej nie chcę, skoro się nie sprawdzają. A szkoda, bo sposób ma potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda że tasiemki się nie spisały. nie zły bubel.
    pozdrawiam cieplutko myszko ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że plasterki to niewypał :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerze ja bez tych tasiemek i z moim jakże wielkim talentem malowania paznokci, nie pozalewalabym aż tak skórek, więc te tasiemki to raczej utrudnienie niż pomoc, totalny kit.
    Pozdrawiam cieplutko i obserwuje ❤
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  16. oj, szkoda, wydawałoby się, że to fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz słyszę o tych tasiemkach☺
    Zazdroszczę Ci tego że umiesz tak ładnie malować paznokcie-ja nie dałabym rady ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę pamiętać ;/ szkoda, że się nie spisały :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hmmm w sumie i tak się wyjechało :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/01/szary-paszcz-kochamy-za-uniwersalnosc-i.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm dla bardzo początkujących nie powinny być takie złe ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że te paski się nie sprawdziły . Ja też nie umiem pomalować paznokci perfekcyjnie i strasznie mnie to złości;) Dlatego też przeważnie stawiam na neutralne kolory, a fajnie byłoby częściej szaleć z kolorem na pazurkach

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze, że malowałaś zwykłym lakierem aż strach pomyśleć co by było gdybyś pomalowała hybrydowym :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ach, to bubelek taki :) a ja liczyłam na rozwiązanie problemu zalanych skórek :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Rzeczywiście efekt nie zadowala. jeśli jednak masz problemy z malowaniem tak jak piszesz to polecam peel-off którym malujesz skorki a potem ściągasz z resztką lakieru :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie wolę płynny lateks :) Można precyzyjnie zabezpieczyć skórki i praktycznie po skończeniu malowania paznokci nie trzeba ich czyścić ;) Przy stemplowaniu jest wręcz niezastąpiony.

    OdpowiedzUsuń
  26. mam je,ale nawet ich nie używałam, bo byłam pewna, że i tak się nie sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Efekt zdecydowanie rozczarowujący. Niestety takie gadżety rzadko kiedy się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie próbowałam takich tasiemek, raczej doszłam już do takiej wprawy przy malowaniu paznokci, że tego typu produkty nie są mi potrzebne, ale dobrze wiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  29. O szkoda, że ta tasiemka nie zdała egzaminu.
    Też mam często pomalowane skórki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda że się nie sprawdziło, przydałoby mi się coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Taka tasiemka powinna być idealnie dopasowana do każdego paznokcia, żeby miało to sens. :(
    Chyba lepiej ćwiczyć precyzję po prostu. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że się nie sprawdziły, bo pomysł fajny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Great post and really lovely blog.
    Would you like to follow each other? If you do, let me know in the comments on my blog.
    hugs

    https://darijadujovic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie miałam takich tasiemek, choć gdybym jakieś znalazła i tanie to bym kupiła przynajmniej wypróbować. Szkoda że te sie nie sprawdziły :( Ja słyszałam jeszcze że można je zastąpić jakimś klejem czy taśmą..może to nie głupi pomysł? :D
    Pozdrawiam cieplutko ^^

    https://zzyciaawzietee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Czasem i buble się zdarzają.
    Pozdrawiam!:)

    xBasia

    OdpowiedzUsuń
  36. Dlatego ja wolę pomalować wolniej, ale dokładniej bez zabrudzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  37. I u mnie przydałby się taki gadżet, szkoda, że nie działa.
    Dziękuję za wizytę na moim blogu, pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Gdyby dopracowano taki gadżet to mógłby zrobić furorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Oj rzeczywiście szkoda, kiepski gadżet. Zadna pomoc

    OdpowiedzUsuń
  40. A już myślałam, że pozbędę się problemu pozalewanych skórek :( Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Szkoda, że to taki badziew ;/ Bo chętnie zaopatrzyłabym kosmetyczkę w takie tasiemki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wyglądała to całkiem fajnie dopóki się nie sprawdziło, a szkoda bo takie tasiemki są super !

    OdpowiedzUsuń
  43. pewnie lepiej by Ci wyszło bez nich :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ło dużo urwania głowy z nimi...

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawe ale jakos nie trafiłam na idealne paski wszystkie przepuszczały lakier.

    OdpowiedzUsuń
  46. Szkoda, że się nie sprawdziło :(
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/01/winter-look-parka-w-kolorze-baby-blue.html

    OdpowiedzUsuń
  47. Szałowe jak widać nie są i wcale nie chronią skórek. Może gdyby lepiej przylegały - czemu nie. Dla początkujących - niezły pomysł :)

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!