10 stycznia 2018

Moja pierwsza kampania LE PETIT MARSEILLAIS


W grudniu przyszła do mnie ta pięknie zapakowana przesyłka od Le Petit Marseillais. W przeszłości miałam styczność już z produktami tej marki, jednak tym razem pierwszy raz dostałam się do ich kampanii ambasadorskiej. W paczce znalazłam dwa żele pod prysznic i dwa dezodoranty z tej samej linii zapachowej. Kosmetykami podzieliłam się z siostrą.



Żele pod prysznic zamknięte są w plastikowych opakowaniach o pojemności 250 ml. Pojemniki są poręczne, nie wyślizgują się z rąk pod prysznicem. Pierwsza wersja to delikatny żel nawilżający i odświeżający o zapachu białej brzoskwini i nektarynki. Jego opakowanie jest minimalnie przeźroczyste, dzięki czemu widzimy zużycie produktu. Żel jest raczej rzadki i pomarańczowo-transparentny. Dobrze rozprowadza się, nie pieni się za bardzo. Ma bardzo ładny, orzeźwiający zapach. Woń, która wysuwa się na pierwszy plan to zdecydowanie brzoskwinia. Uważam, że ten żel świetnie się sprawdzi latem, kiedy potrzebujemy silniejszego odświeżenia. Bardzo polubiłam ten kosmetyk, na pewno jeszcze do niego wrócę.


Druga wersja to kremowy żel pod prysznic nawilżający i odżywiający o zapachy kwiatu pomarańczy. W tym wariancie nie widzimy już zużycia płynu, a butelka jest bardziej matowa. Ten żel jest zdecydowanie gęstszy, kremowy. Bardzo intensywnie się pieni. Zapach jest delikatnie słodki. Ten zapach bardziej kojarzy mi się z miękkością, jest też mocniejszy. Również bardzo mi się podoba, długo utrzymuje się na skórze.

W zestawie dostałam również dwa dezodoranty, które są dopasowane do kosmetyków pod prysznic. Bardzo podoba mi się taka zgodność zapachowa. Oba antyperspiranty zamknięte są w fajnych, wysokich pojemnikach o pojemności 200 ml.


Producent zapewnia, że produkty nie zawierają soli aluminium, są delikatne dla skóry i nie pozostawiają śladów. Przede wszystkim dezodoranty ślicznie pachną i dobrze współgrają z żelami. Zapachy są świeże, kwiatowe i mocniej wyczuwalne niż w produktach pod prysznic.

Jeżeli depilujemy pachy, to radzę odczekać dość długi czas, ponieważ inaczej możemy spodziewać się szczypania. Jest to dla mnie minus, ponieważ nie zawsze mam wystarczająco dużo czasu, żeby czekać. Ponadto moim zdaniem produkt dość słabo chroni, co zauważyła również moja siostra. Rozwiązaniem okazało się aplikowanie większej ilości kosmetyku. Jednak to z kolei powoduje jego szybsze zużycie. Moim zdaniem dezodoranty powinny chronić lepiej.


Podsumowując, jestem zadowolona, Le Petit Marseillais ma naprawdę ciekawe i intensywne zapachy. Lubię kiedy, produkt którego używam jest wyczuwalny na skórze po aplikacji. Żele są naprawdę dobre, nie podrażniają, lekko nawilżają. Zostawiają skórę oczyszczoną i ładnie pachnącą. Pomysł z dezodorantami dopasowanymi do żeli jest świetny, dzięki temu zapachy się nie mieszają, a tylko zyskują na intensywności. Moje jedyne  zastrzeżenie kieruję do dezodorantów. Słabo chronią, więc myślę, że latem spisałyby się jeszcze słabiej. Na szczęście ten minus można skorygować, aplikując większą ilość kosmetyku.

55 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam żadnego kosmetyku LPM, ale mam jakiś kremowy żel w zapasach. Co do kompletu z dezodorantami... Nie do końca przepadam za mocnym zapachem antyperspirantu, bo wtedy gryzie się z perfumami :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dezodoranty chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze kosmetyków z tej firmy, ale słyszałam o niej sporo dobrego :) Z chęcią wypróbowałabym te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My dzisiaj również dodałyśmy post o naszej paczuszce ambasadorskiej. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak słabo chronią to chyba odpuszczę sobie próbowanie, bo ja niestety potrzebuję lepszej ochrony, a co do żeli to mam w tej chwili zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dezodorant to nie to samo co antyperspirant, ale jeśli ma oznaczenie 24 h to bym sama uznała, że ma chronić długo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem :) Natomiast producent ten produkt nazywa dezodorantem, jednocześnie mówiąc o tym, że neutralizuje zapach potu i zapewnia ochronę. W takim razie i ja używałam wymiennie słowa dezodorant i antyperspirant :)

      Usuń
  7. Żel Kwiat pomarańczy miałam ale przyznam szczerze, iż mydło w kostce z tej serii ma bardziej intensywny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  8. dezodorant i żel do mycia o tej samej linii zapachowej to super pomysł! :)zwłaszcza jak zapach jest ładny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten żel o zapachu białej brzoskwini i nektarynki-skusił mnie zapach💞
    Ten drugi "Kwiat pomarańczy" nie specjalnie mnie przekonuje☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ten żel o zapachu białej nektarynki i była bardzo przyjemny, ale w sumie niczym mnie nie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią wypróbowałabym żele, co prawda lubię gdy kosmetyki do kąpieli dobrze się pienią ale mogłabym przymknąć na to oko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie dostałam się do żadnej kampanii z Le Petit :D Miłych testów!

    OdpowiedzUsuń
  13. Żele pod prysznic mają fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nic nie miałam z tej marki, ale zawsze mnie ciekawiły te produkty :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/01/szara-ramoneska-i-sukienka-w-kolorze.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzoskwinkę akurat bardzo lubię i mam obecnie na zapasie ten wariant żelu pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomarańczowy jest nieziemski ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedyś żel pod prysznic i fajnie się sprawdził:) , piękne zapachy. Ciekawe jak z innymi kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam przyjemności używać tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyków Le Petit jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Box jest naprawde bardzo fajny <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/01/beacive-box-moja-opinia.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kosmetyki tej marki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiedziałam że są dezodoranty tej marki, płyny uwielbiam :)
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uzywalam kilku zeli tej marki i bylam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale muszą pachnieć :D Swoją drogą nigdy jeszcze nie próbowałam LPM :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiedziałam, że LPM ma również dezodoranty!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. beautifull product dear thanks for sharing keep posting..
    https://clicknorder.pk online shopping in lahore

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię żele tej marki i zużyłam w ostatnich latach paręnaście butelek. Dezodoranty jednak kompletnie mnie nie przekonują i ich zakup sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Już bardzo dawno nie miałam nic z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  29. Używałam brzoskwiniowego żelu bardzo bardzo długo. Stał się moim ulubionym ;) Co do dezodorantów- niestety, nie dla mnie. Wolę takie w kulce jednak wielki plus za brak soli aluminium.

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszą pachnąć wspaniale, nigdy nie próbowałam tej marki ale chętnie się na nią skuszę :) zwłaszcza gdy będzie na promocji :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam żel "kwiat pomarańczy" i bardzo go sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Super, że jesteś zadowolona ;) ja nigdy nie miałam ich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  33. Może skuszę się na te dezodoranty, bo jeśli chodzi o żele to mam zapas na co najmniej pół roku :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Również pierwszy raz spotykam się z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwszy raz widzę produkty tej marki, ale szata graficzna przyciąga oko ;)
    Szkoda, że dezodoranty słabo się sprawdzają po depilacji. Kiedyś miałam tak samo, lecz z innym kosmetykiem. Ale zapach pewnie wynagradza :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie stosowałam i nie ciągnie mnie ;) Życzę udanego testowania

    OdpowiedzUsuń
  37. Kwiat pomarańczy to mój zdecydowany faworyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ŁAdny ma zapach ta brzoskwiniowa linia

    OdpowiedzUsuń
  39. Mi te antyperspiranty w zupełności wystarczają, z tym, że ja się prawie wcale nie pocę ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam nigdy produktów z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie znam tych kosmetyków. Widzę je po raz pierwszy, ale przyznaję, że z miłą chęcią bym je przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  42. kuszące produkty :) może w końcu po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ogromne gratulacje ambasadorstwa :) Tyle razy już miała chęć sięgnąć po kosmetyki LPM :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  44. Często kupuje kosmetyki LPM. Mój ulubiony zapach to właśnie biała brzoskwinia i nektarynka :) Zapraszam na mojego bloga, do wzięcia udziału w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Też lubię gdy kosmetyki czuć na skórze po aplikacji ;) Tych kosmetyków jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę się kiedyś na coś skusić :) Jeszcze nie poznałam ich kosmetyków ale o tak, kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Oba zapachy są bardzo ładne. Bardziej podoba mi się biała brzoskwinia. Bardzo przyjemny, wiosenny, delikatny zapach. Po cichu liczę, że z czasem dołączą do oferty dezodorant o zapachu:
    http://www.le-petit-marseillais.pl/sk%C5%82adnik/lawenda

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!