18 września 2017

#1 Kosmetyczne HITY i KITY

Takiego wpisu na moim blogu jeszcze nie było. Myślę, że to dobra forma, aby polecić Wam dobre i sprawdzone kosmetyki oraz ustrzec Was przed kosmetycznymi bublami. Oczywiście, każda skóra i włosy są inne, więc opinia jest subiektywna.

W zestawieniu znalazły się różne kosmetyki: do twarzy, do włosów i do ciała. Na początku pokażę Wam moje perełki, produkty, które lubię używać i które szczerze polecam. Wśród nich znajdują się takie, które kupowałam już wielokrotnie. Druga część wpisu będzie dotyczyła kitów, czyli kosmetyków, których nie lubię.

HITY


1. Pianka do mycia twarzy Tess- Bardzo delikatna, nadaje się również do zmywania makijażu. Świetnie się sprawdza, pozostawia czystą i nawilżoną cerę. Skóra zrobiła się bardzo oczyszczona i ukojona. Pełną recenzję pianki znajdziecie klikając tutaj.

2. Mgiełka do ciała Stara Mydlarnia- Latem często stawiam na mgiełki, mimo że wolę mocne zapachy niż te delikatne i owocowe. Mgiełka świetnie się rozpyla i utrzymuje się długo na ciele. Ku mojemu zaskoczeniu ma intensywny i elegancki zapach. Pełna recenzja tu.

3. Woda z kwiatów pomarańczy- Od kilku miesięcy zamiast toniku używam tej wody. Jest delikatna, ładnie pachnie i dobrze odświeża skórę. Stan cery poprawił się, wypryski pojawiają się rzadziej, a przebarwienia szybciej schodzą. Mimo że używam maści i innych kosmetyków, które mogą również pozytywnie wpływać na moją skórę, wiem, że ta woda wniosła wiele korzyści. W kuchni arabskiej woda taka używana jest w kuchni, dlatego ja kupuję wodę w sklepach spożywczych. Jest znacznie tańsza niż hydrolat ze sklepów z kosmetykami :)

4. Suchy szampon L'biotica- Doskonale spełnia swoje zadanie, a przy tym ślicznie pachnie kokosem. Całą recenzję możecie zobaczyć tutaj.



5. Maseczka z węglem aktywnym Bielenda- Mimo że przeczytałam na jednym z Waszych blogów, że maseczka ta nie posiada w rzeczywistości węgla aktywnego, to bardzo ją lubię. Sceptycznie do niej podchodziłam, ale jednak zdecydowałam się na zakup. Był to strzał w dziesiątkę! Maseczka świetnie oczyszcza pory. Skóra po jej nałożeniu natychmiastowo wygląda lepiej. 

6. Odżywka Jantar- Zużyłam wiele opakowań tej kultowej odżywki. Tym razem jestem posiadaczką produktu w nowym opakowaniu i przyznam, że jest o wiele wygodniejsze. Po stosowaniu tego kosmetyku moje włosy szybciej rosną i się zagęszczają. Dzięki niej pozbyłam się zakoli, o czym możecie się przekonać klikając tu.

7. Serum do twarzy Alterra- Jest to dla mnie wyjątkowy produkt, ponieważ świetnie nawilża, nadaje się pod makijaż, a przy tym nie zapycha moich porów. Niestety wycofano to serum z polskich Rossmannów :( Swoją buteleczkę kupiłam za granicą. Pełna recenzja znajduje się tu.

KITY


1. Balea mleczko do ciała- Balea jest bardzo lubiana w polskiej blogosferze. Jest to mój pierwszy kosmetyk tej firmy. Przeżyłam duże rozczarowanie, kiedy okazało się, że mleczko jest bardzo gęste i nie chce się wchłaniać. Rozmazuje się na ciele i pozostawia tłustą warstwę. Zdecydowanie nie dla mnie.

2. Antyperspirant w spray'y od Fa- lubię antyperspiranty w formie spray'y, jednak Fa to wielki bubel. W ogóle nie chroni. Ten kosmetyk po prostu nie spełnia swojej podstawowej funkcji.

3. Krem liście manuka- Ziaja- Ogólnie ta seria mnie nie zachwyciła. A krem ten jest kitem: nie złuszcza, nie pielęgnuje, nie poprawia kondycji skóry. Właściwie nie robi niczego. Krem posiada niewielkie stężenie kwasu migdałowego, niestety chyba zbyt małe (przynajmniej dla mnie), aby wpłynąć pozytywnie na cerę.

4. Bubble mask L'biotica- maskę kupiłam w Biedronce. Cena to prawie 9 złotych i jest to na pewno zbyt wygórowana cena za maskę, która...nie działa! Owszem, maska zapewnia atrakcję, ponieważ podczas trzymania na twarzy powstaje nam piana. Jednak po zdjęciu maski okazuje się, że nasza cera nie jest oczyszczona. Ponadto po użyciu tej maski wyskoczyło mi mnóstwo zaskórników i wyprysków.



To już wszystkie kosmetyki. Trochę tego jest. Mam nadzieję, że post przyda Wam się przy następnych zakupach :)

59 komentarzy:

  1. Lubie takie podsumowania, wiec jestem za takimi wpisami :) Z tych rzeczy miałam tylko antyperspirant FA i byłam z niego całkiem zadowolona, ale potem przerzuciłam się na kulki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w najbliższym czasie planuję wypróbować tę maseczkę z Bielendy :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kilka podejść do Jantara, ale zawsze jakoś rezygnowałam... :< W końcu muszę zacząć jej systematycznie używać! Świetny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta odżywkę jantar używa moja mama i jest bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. Z ciekawości gdzie kupujesz tą wodę pomarańczową i jakiej jest firmy :) chętnie bym ją wypróbowała jako tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważny jest skład, aby nie był sztuczny. Dlatego lepiej używać wody przeznaczonej do kuchni. Ja swoją przywiozłam z jednego z krajów arabskich. Ale później będę kupowała tu: http://www.arabskie.pl/pl/p/Woda-z-kwiatow-pomaranczy%2C-250-ml/340
      W składzie jest tylko woda i esencja :)

      Usuń
  6. Za bardzo nie przepadam za Jantarem :/ Maseczkę z Bielendy lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post- wiadomo czego unikać ☺
    Z Twoich perełek najbardziej zaciekawiła mnie ta woda pomarańczowa💞
    Pozdrawiam
    Lili-93.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja chyba jeszcze niemiałam niektórych z tych rzeczy :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/komplet-dresowy-disneya.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy post mi się nie sprawdziła maseczka z węgla.Co powiesz na wzajemną obserwację. https://klaudiaonelive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Szampon z L'Biotici również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam tylko maseczkę z Bielendy ale mnie zachwyciła

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne podsumowanie :)
    Jantar bardzo lubię. Maseczka Bielanda, na mnie nie zrobiła wrażenia. Nie było po niej żadnej różnicy.
    mama-urwisa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy post, ne znam tych kosmetykow!

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię wcierkę Jantar :) Dzięki niej przestały wypadać mi włosy :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/09/zakiet-w-cekiny.html

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam Jantarową odżywkę, w ogóle ta seria kosmetyków dobrze się u mnie spisuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam inny krem z serii Liście Manuka i też mi nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam inny krem z serii Liście Manuka i też nie jestem z niego zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  18. ja słyszałam że ta odżywka z jantar jest kitem, ale wiadomo u każdego coś innego się sprawdza :D
    Mój blog - klik :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Co do odżywki Jantar, to słyszałam, że nowa wersja ma inny skład i nie jest już tak skuteczna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam wodę pomarańczową i także bardzo ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny post! Super wszystko podsumowałaś
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam maseczkę z węgla dość ciekawa jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam hydrolat różany, spisuje się bardzo dobrze, ale teraz ciekawi mnie ten z neroli.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam tyko odżywkę Jantar - jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Obszerny post. Sama znam tylko Jantar, ale nie zachwycił mnie - z drugiej strony muszę przyznać, że nie byłam osobą, która systematycznie po niego sięgała;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Maseczka Bielendy z węglem i odżywka Jantar to niestety dla mnie buble. Kompletnie się nie sprawdziły u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Też myślę, że to fajna forma postu. Krótko o każdym kosmetyku, ale każdy dowie się najważniejszych informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ostatnio dezodorant Fa i faktycznie może nie ma szału z ochroną, ale lubię ich zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też bardzo lubię to serum z Alterry i zazdraszczam, że udało Ci się je dostać za granicą. Bardzo mi go brakuje odkąd niedawno skończyłam ostatnie opakowanie. Teraz jestem na etapie poszukiwania zastępstwa dla niego :) Reszty nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ¡Hello!
    Thanks for following! I follow you now;)
    https://aprovechalavidacadadiaa.blogspot.com.es/
    ¡Kiss!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawiła mnie ta bubble mask, ale jak przeczytałam Twój opis produktu to już zdecydowanie mniej...

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie Jantar sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta maseczka z węglem działa na mnie bardzo fajnie i pozytywnie :) A wody z kwiatów pomarańczy nigdy nie widziałam - chyba za słabo się rozglądam :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ze wszystkich produktów zawartych w tym poście miałam jedynie maseczkę z Bielendy (w sumie nadal ją mam, leży i czeka, mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi) i krem Ziaja, który u mnie również się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  35. Oooo dużo rzeczy jeszcze nie miałam!
    makrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Wcierka z Jantaru jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie antyperspiranty Fa także się nie sprawdzają, pomimo że nie mam problemu z nadmiernym poceniem się.

    OdpowiedzUsuń
  38. jeśli chodzi o maseczkę, która miała oczyszczać to proponuję kupić w sephorze, osobiście polecam, sama testowałam i się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja też bardzo lubię takie posty :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ta maseczka od Bielendy jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dobrze, że hitów jest więcej niż kitów :)
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam odżywke z Jantar, to mój ulubieniec którego cały czas kupuję:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Very interesting post! Thanks for sharing! 🍁🍁🍁

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam Jantar. Szkoda, że serum z Alterry nie ma już w Polsce, bo chętnie bym wypróbowała. Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny wpis!:)
    Obserwuję z przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. muszę kiedyś wypróbować tą wodę z kwiatu pomarańczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. woda z kwiatów pomarańczy brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. So interesting post! Love your blog.
    Would you like to follow each other? If you do, let me know in the comments on my blog.
    hugs
    www.darijadujovic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Odżywka jantar jest u mnie niezastąpiona, nie liczę ile opakowań zużyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Też byłam zauroczona zapachem suchego szamponu Lbiotica:) A krem z serii "liście manuka" jest zwykłym przeciętniaczkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Fajne podsumowanie :) Ziaję również zaliczam do moich KITÓW niestety.

    OdpowiedzUsuń
  52. W moich sporych zakupach akurat żadnego mleczki a ni balsamu nie ma, za to lubię żele pod prysznic szczególnie za ich fantastyczne zapachy :)
    Pozdrawiam
    Obserwuję i Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Wcierka Jantar u mnie od lat niezastąpiona ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Z tych produktów znam i bardzo lubię wcierke od Jantar. Czytałam, ze te wody spożywcze nie powinny być stosowane do pielęgnacji twarzy zamiast hydrolatu bo maja całkiem inne pH - zasadowe a nasza skóra na powierzchni jest lekko kwaśna.

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!