3 lipca 2017

TESS- Pianka do mycia twarzy z przywrotnikiem


Dzięki portalowi Trusted Cosmetics miałam przyjemność zostać testerką pianki do mycia twarzy oraz demakijażu marki Tess. Marka jest dla mnie zupełnie nowością, jeżeli jesteście ciekawe tego produktu, to zapraszam do dalszej części postu.




Na samym początku warto wspomnieć o tym, że Tess jest marką polską! Bardzo lubię dawać szansę polskim markom i wspierać je. Kosmetyki Tess możecie dostać online w sklepie Idea25.

Za piankę Tess zapłacimy około 20 złotych, pojemność opakowania to 150 ml. Przyznaję, że uwielbiam formę pianek. Pianka nie tylko jest łagodniejsza dla naszej skóry, ale także sprawia, że kosmetyk jest wydajniejszy.

Według producenta pianka nadaje się do demakijaży oraz oczyszczania wrażliwej cery, ma dobrze myć twarz skłonną do alergii i jej nie wysuszać, ma być również bezpieczna dla oczu. Przyznam, że opis jest bardzo zachęcający, to czego nie lubię w produktach do mycia twarzy to wysuszanie skóry i uczucie ściągnięcia po myciu.

Skład:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Propylene Glycol, Olive Oil Polyglyceryl-4 Esters, Betaine, Glycerin, Alchemilla Vulgaris Extract, Xylitol, Lactitol, Polyquaternium-10, Disodium EDTA, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Skład jest krótki, nie znajdziemy w nim mocnych detergentów, takich jak SLS. Nie ma w nim również parabenów. Mamy jednak tytułowy wyciąg z przywrotnika, betainę z melasy oraz oliwę z oliwek w postaci estrów.


Pianka ma neutralny zapach, nie czuć w niej żadnych chemicznych ulepszaczy. Pianka jest bardzo delikatna dla naszej skóry, faktycznie oczy nie szczypią, a sama aplikacja jest przyjemna. Kosmetyk nie jest tępy, czy wysuszający. Mogę stwierdzić, że jego konsystencja jest lekka, ale też odrobinę tłusta. Ale w żadnych wypadku nie jest to wada.

Mimo że zazwyczaj wykonuję demakijaż płynem micelarnym, postanowiłam zmniejszyć ilość nakładanych kosmetyków i do demakijażu użyłam jedynie tej pianki. Wbrew mojemu sceptycznemu nastawieniu, pianka świetnie poradziła sobie ze zmyciem kolorowych kosmetyków (głównie podkładu, korektora). Nie wiem niestety, jak by poradziła sobie z pełnym makijażem oka, ale wydaje mi się, że i tu by się sprawdziła.



I to za co ją cenię najbardziej- nie powoduje znienawidzonego dla mnie uczucia suchej i ściągniętej skóry! Wręcz przeciwnie, skóra po myciu jest gładka i nawilżona. Jest też bardzo łagodna, więc nie powoduje podrażnień, skóra jest dobrze oczyszczona.

Zdecydowanie bardzo polubiłam ten produkt i z czystym sumieniem mogę ją wszystkim polecić. Pianka nie jest droga, ma przyjazny skład, nie przesusza cery- jak dla mnie kolejny ulubieniec.

Znacie markę Tess?

29 komentarzy:

  1. Dużo o niej czytałam, ale jeszcze nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze jej nie miałam, ale w najbliższym czasie kupie bo aktualnie moja jest na wyczerpaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jej ale cos podobnego.. :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna pianka która trafia na moją chciejkę!! :D Uwielbiam pianki do mycia ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam wiele dobrego o tej marce i przyznam się, ze pianka bardzo mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tej marce ;). Pianka wydaje się być naprawdę ciekawa.
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o niej Ale prezentuje się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy o czymś takim nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie ale nawet ciekawa ta pianka ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś tam słyszałam o tej marce
    Pianka mnie również zaciekawiła
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy produkt. Chyba nada się do mojej koreańskiej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba muszę wypróbować :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze jej nie próbowałam, ale czytałam wiele dobrego na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwszy raz się spotykam z tą pianką.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tej marce. Skład bardzo fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena rzeczywiście zachęca :)
    Dobrze, że trafiłaś na kolejnego ulubieńca :)
    Firmę mam wrażenie, że kiedyś już widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy produkt :)
    www.stylishmegg.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę w końcu wypróbować jakąś piankę do mycia twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze tej pianki, ale kusi mnie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Skład nie jest zły, ale o ile dobrze pamiętam, to pianka, którą aktualnie używam, ma lepszy;)
    Nie słyszałam o tej firmie, dobrze wiedzieć, że to rodzima marka:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może z demakijażem oczu nie byłoby problemu ale czy obyłoby się bez pieczenia ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie słyszałam o tym, ale z chęcią wypróbuje ;)
    Pozdrawiam ciepło
    W wolnej chwili zapraszam do mnie noduss-tollensss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię pianki do mycia twarzy,ale z tej firmy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie słyszałam o tej piance, ale bardzo mnie zainteresowałaś nią ! Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie przepadam za piankami, ale doceniam to, że nie ma w niej parabenów i SLS :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Z chęcią również wypróbowałabym tą piankę do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy produkt. Chyba się skuszę.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeszcze nie spotkałam się z tą firmą :-(

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam kiedyś jakąś piankę do mycia i nie przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!