26 czerwca 2017

Siła natury- kosmetyki HIMALAYA cz.1 - krem oraz pasta do zębów


Naturalne kosmetyki wracają do łask, większości z nas kojarzą się z czymś lepszym dla naszej skóry i dla naszego zdrowia. Coraz częściej szukamy kosmetyków z krótszymi, naturalnymi składami. Od jakiegoś czasu miałam przyjemność testować kosmetyki prosto z Indii! Jak się sprawdziły?




Himalaya to producent kosmetyków oraz suplementów diety, w których skład wchodzą zioła oraz rośliny z Himalajów. Już sam wygląd kosmetyków kojarzy się z naturą i cennymi wyciągami z roślin. Produkty Himalaya możecie kupić online tutaj.

Pierwszym kosmetykiem, który chciałabym wam przedstawić, jest krem do ciała i twarzy Intensive Moisturizing Cream. Krem zamknięty jest w słoiczku o pojemności 150 g. Krem ma za zadanie nawilżyć skórę, dlatego idealnie sprawdzi się u osób z suchą, pozbawioną wody skórą. W skład kremu wchodzi olej migdałowy, wyciąg z kiełków pszenicy i olejek jojoba.

Skład: 
Aqua, Paraffinum Liquidum, Ceresin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Steareth 2, Steareth-21, Dimethicone, Parfum, Carbomer, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Methylparaben, Triticum Vulgare Germ Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Propylparaben, Tocopheryl Acetate, Disodium EDTA, Linalool, Limonene, Lilial*, Citronellol



Krem z łatwością rozprowadza się po skórze, a przy tym nie pozostawia lepkiej, wyczuwalnej warstwy. Jest to dla mnie ogromny plus, bo nie lubię czuć kosmetyku po jego aplikacji. Krem jest bardzo delikatny, ma bardzo lekki, niemęczący zapach. Skóra po jego nałożeniu staje się przyjemnie nawilżona oraz wygładzona. Ze swoją problematyczną cerą obawiałabym się stosować go na twarz. Myślę, że jak większość treściwych kremów mógłby zapchać pory. Krem jest tani, więc warto go spróbować. Idealnie sprawdzi się po depilacji, nie podrażnia skóry.

Plusy:
*szybkie wchłanianie
*konsystencja
*pojemność
*cena
*zapach
*nawilżanie
*opakowanie

Minusy:
*raczej nie nadaje się do twarzy
*parafina w składzie


Jestem bardzo zadowolona, że mogłam przetestować również pastę do zębów Sparkly White. Rzadko sięgam po pasty ziołowe. Była to więc miła odmiana. Pasta zawiera wyciąg z drzewa arakowego. Kojarzycie Miswak? Miswak to właśnie gałąź z drzewa arakowego, który znany jest jako alternatywa szczoteczki do zębów. Miswak ma długą historię i ma właściwości lecznicze. Zapobiega próchnicy i chroni dziąsła.

Oprócz tego pasta zawiera inne substancje-wyciąg z łupin migdałów, mentol oraz papainę i bromelię. Pasta w swoim składzie nie zawiera mentolu. Według producenta pasta: zapobiega powstawaniu przebarwień, chroni dziąsła przed krwawieniem oraz szkliwo przed bakteriami oraz daje uczucie świeżego oddechu.

Skład:
Sorbitol, Aqua, Hydrated Silica, Glycerin, Silica, Sodium Lauryl Sulfate, Bromelain, Xanthan Gum, Titanium Dioxide, Flavour, Sodium Saccharin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Papain, Menthol, Salvadora Persica Stem Extract, Sodium Citrate, Prunus Amygdalus Dulcis Shell Extract, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Eugenia Caryophyllus Oil, Thymol, Citric Acid, Eugenol


Pasta różni się od popularnych miętowych past. Jest przede wszystkim delikatniejsza, nie powoduje nieprzyjemnego uczucia chłodu w jamie ustnej. Pachnie delikatnie ziołami, dobrze się pieni. Smak określiłabym jako przyjemny, delikatny, trochę słodki. Ma dość rzadką konsystencję, przez co trzeba uważać, by nie zsunęła się ze szczoteczki. Pasta raczej nie wybiela zębów, jedynie bardzo subtelnie je rozjaśnia. Po jej użyciu dziąsła faktycznie nie krwawią, nie są podrażnione. 

Pastę polecam każdemu, kto szuka czegoś bez fluoru i nie lubi mocnego, drażniącego zapachu mięty. Pasta naprawdę jest godna polecenia. Dobrze odświeża oddech i chroni zęby.

Plusy:
*smak
*ochrona dziąseł
*oczyszczanie
*brak uczucia mrożenia jamy ustnej
*uczucie świeżego oddechu
*skład

Minusy:
*rzadka konsystencja
*brak spektakularnego wybielenia
*cena

Niebawem pojawi się druga część tego wpisu, poświęcona kosmetykom Himalaya do pielęgnacji twarzy :)


27 komentarzy:

  1. Krem wydaje się ciekawy, ale ja też na twarz bym go nie nałożyła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako mie nie zacheca az tak :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej firmie, ale jej produkty mnie nie zainteresowały.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pasta wydaje się być fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam z tej firmy peeling morelowy i jak najbardziej sprawdził się <3 Ten kremik wydaje sie bardzo interesujący

    OdpowiedzUsuń
  6. ja również nie przepadam za tym, gdy kosmetyk jest wyczuwalny po aplikacji :) krem całkiem niezły, chociaż przyznam, że obecność parafiny trochę mnie zniechęca

    OdpowiedzUsuń
  7. o tej paście już wsześniej czytałam i nie zdecydowałam się na nia

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tej firmy miałam kiedyś jakiś krem do twarzy, ale mnie uczulił.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za polecenie pasty do zębów, właśnie szukałam dobrej bez fuoru :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem z chęcią bym przetestowała :-)
    bardzo lubię wszystko co ma migdały ;-)
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię kosmetyki Himalaya, zwłaszcza ich piankę do mycia twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezentują się ciekawie..

    Pozdrawiam,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele razy słyszałam o tej firmie, ale nigdy jakoś się nie skusiłam na te kosmetyki :)
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Love your post dear ♥
    If you want check out my blog.I write about fashion,beauty and lifestyle . Maybe we can follow each other and we can be great blogger friends !

    http://herecomesajla.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie zaciekawił krem Himalaya, muszę koniecznie wypróbować. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja pierwsze słyszę o tych kosmetykach, choć wydaje mi się, że o firmie już gdzieś słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Baardzo dużo dobrego słyszałam o tej firmie, będę musiała się w końcu skusić na jakieś produkty od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam krem do ciała z tej firmy i jest bardzo delikatny dla skóry. :-)
    Przy okazji, jeśli będziesz miała chwilę, bardzo proszę o wypełnienie krótkiej ankiety na moim blogu - każde sugestie i wskazówki są dla mnie cenne. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Krem mam i uwielbiam (szczegolnie na noc!), pasty nie mialam okazji spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  20. Himalaya zawsze kojarzyła mi się z porządną marką. Pastę do zębów wspominam dość dobrze :D Wkrótce chciałabym wypróbować jakiś ich żel do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pasta do zębów jest świetna, czekam na efekty wybielające.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Akurat kremu i pasty nie miałam ale pozostałe rzeczy tak i byłam mega zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam te pozostałe rzeczy i dobrze się u mnie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To dość dziwne ale ja mam problem ze znalezieniem dobrej pasty do zębów. Ta wydaje się być bardzo dobra ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  25. Z tej firmy mam tylko krem do ciała i twarzy i stosują go wyłącznie do ciała.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!