5 marca 2017

Ściereczka do zmywania makijażu- hit czy kit?


Po dłużej nieobecności na blogu przychodzę do was z recenzją. Dzisiaj ocenię ściereczkę, który służy do zmywania makijażu. Ma działać podobnie jak Glov, czy taka ściereczka z Rossmana daje radę? Koniecznie przeczytajcie do końca.

Ściereczka kosztuje około 15-20 złotych w Rossmanie. Dostępna jest w dwóch kolorach- błękitnym i różowym. Dostajemy ją w ślicznym, plastikowym opakowaniu z pandą.


Ściereczka jest dwustronna- z jednej strony jej włosie jest trochę dłuższe, a z jednej krótsze. Jest bardzo miękka i miła w dotyku. Ale pytanie, czy taka ściereczka naprawdę dobrze zmywa makijaż?


Ściereczkę moczymy w ciepłej wodzie, następnie stroną z dłuższym włosiem zaczynamy zmywać makijaż. Krótsze włosie służy bardziej do masażu. Następnie myjemy ściereczkę w jakimś delikatnym płynie.


Ściereczka super sobie radzi ze zmywaniem. Bardzo szybko pozbywamy się makijażu przy jej użyciu. Nie ma żadnego problemu ze zmyciem podkładu, ani tuszu. Niestety nie wiem, jak sprawdzi się przy mocniejszym makijażu np. z użyciem eyelinera. Minusem jest oczywiście to, że za każdym razem musimy ją umyć, ale łatwo domywa się, więc nie zajmuje to wiele czasu.



Moim zdaniem ściereczka jest naprawdę godna uwagi. Zmywając nią makijaż unikamy dodatkowej chemii. Tutaj mamy do czynienia jedynie z wodą. Dodatkowo jest to dobre rozwiązanie na podróż. Nie musimy zabierać wacików i płynu micelarnego, które zajmują sporo miejsca. Wystarczy jedna ściereczka :)

Jestem z niej bardzo zadowolona i wszystkim polecam!


41 komentarzy:

  1. Jakoś niezbyt jestem do niej przekonana :) Póki co pozostanę przy zwykłych wacikach, ale i ściereczki spróbuję kiedyś z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie próbowałam, ale to ciekawe rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Great post

    I follow you
    thank you for your follow the Chic Poradnik blog: https://chicporadnik.blogspot.com

    Chic Poradnik

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam glov ani innych ściereczek do demakijażu, więc możliwe że z czystej ciekawości kupię;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam już chyba dosłownie wszystko: rękawice Glov i inne, silikonowe szczoteczki manualne, elektryczne szczoteczki do mycia twarzy, ściereczki z mikrofibry do OCM. Powiem szczerze, że żadna z tych rzeczy nie pozostała ze mną na dłużej i jedyne do czego skłonna jestem powrócić to właśnie ściereczka. Dla mnie problemem z tego typu sprzętem jest jego suszenie. Przy sezonie grzewczym to nie problem, ale poza nim to już trochę gorzej. A wiadomo, że w niedosuszonych rzeczach najwięcej rozwija się bakterii..:(

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie widziałam jej jeszcze w rosie chętnie się w nią zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam mini rękawicę Glov i była mega, ta ściereczka jest ciekawa i mimo, ze trzeba ją za każdym razem myć to i tak jest interesująca :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie jestem przekonana do tych ściereczek, chyba nie chciałoby mi się jej cały czas myć i prać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej ściereczce i zastanawiał się nad jej kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna alternatywa, tak jak wspomniałaś, w podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm, fajnie wygląda i się sprawdza, więc duży plus :) a jak z jakością, jak wygląda po kilku użyciach?

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna, ale nie chciałoby mi się jej myć :P.

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie ja bym miała takie podzielone zdanie na tentemat :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/black-coat.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna ściereczka, taka bardzo higieniczna, bardziej niż te płatki do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo brzmi naprawdę ciekawie w dodatku ta cena.Warto ją kupić :-)
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatna recenzja. Na pewno wypróbuję tą ściereczkę, szczególnie, że dużo podróżuje i to naprawdę byłoby świetnym ułatwieniem. Martwi mnie tylko, że chyba trzeba pocierać skórę żeby wszystko ładnie domyć, szczególnie oczy... Czy się mylę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się nie trzeć. Ze skóry wszystko łatwo schodzi, trzeba mocniej przycisnąć. Z oczami może być większy problem. Jak po prostu przykładam ściereczkę i chwilę odczekuję

      Usuń
  17. jakoś nie jestem przekonana do tego wynalazku :) ale ciekawi mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jednak stawiam na tonik, ściereczki czy chusteczki według mnie nie są najlepszym sposobem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jest to gadżet dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna recenzja! Te opakowanie jest przesłodkie! :) Muszę się nią zainteresować!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurde, nie jestem przekonana i nie skusiłabym się mimo wszystko, nawet jakby sie u mnie 'mega' sprawdziła :x

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się taki produkt świetnie sprawdzi się na wyjeździe :) te ściereczki bardzo kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super! Muszę wypróbować, bo wygląda naprawdę fajnie i do tego super zmywa makijaż ;)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam już wiele o takich ściereczkach,ale sama nie wiem jak moja cera mogłaby zareagować 😊

    OdpowiedzUsuń
  25. Congratulations on your work, I love the photos!!kiss
    💚💚💚

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam glov ale taka malutka na palec, do zmywania oczu :) nie wiedziałam ze rossmann tez ma takie. Kupię napewno :)!

    OdpowiedzUsuń
  27. Prezentuje się tak delikatnie. Używałam kiedyś rękawicy do demakijażu i nie jest to złe rozwiązanie lecz na co dzień używam tradycyjnie kosmetyków do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz widzę taką ściereczkę, wole "tradycyjne" metody.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie byłam fanką tego typu produktów do demakijażu, jakoś nie mogę im ''zaufać''

    OdpowiedzUsuń
  30. Hmmm... Muszę zatem ja wypróbować :)
    http://allicestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Hm, jako posiadaczka problematycznej cery unikam wszelkich wielorazówek, które mogą przenosić zarazki. Ale na podróż to faktycznie idealne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam wiele recenzji, jednak jakoś nie mogę się do niej przekonać.
    Z drugiej strony, wydaje się idealna na wszelkiego rodzaju wyjazdy, więc może się skuszę (zwłaszcza, ze dużo podróżuję).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ściereczka bardzo ciekawa, ale mi by się nie chciało bawić w to ciągłe mycie, a zwłaszcza przy mocniejszych makijażach. Kto wie, czy wgl by to się zmyło z niej :/

    OdpowiedzUsuń
  34. nie miałam jej, jestem ciekawa czy by mi przypasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie stosowaliśmy takich ściereczek. Stawiamy na waciki i płyn micelarny - klasyka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Rzeczywiście brzmi ciekawie! Skoro mówisz, że faktycznie działa to całkiem możliwe, że kiedyś się pokuszę na takie rozwiązanie, tym bardziej, że przywykłam do używania chusteczek nasączanych więc nie byłoby to diametralne odstępstwo od codziennych praktyk :D

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację.
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)