12 listopada 2016

Pomadki Nivea- Orginal Care i Strawberry Shine


Niedawno otrzymałam od firmy Nivea dwie pomadki do przetestowania. Jedna z nich to pomadka Orginal Care, a druga Strawberrt Shine. Jak się u mnie sprawdziły?

ORGINAL CARE:

Jest to pomadka ochronna, która w swoim składzie zawiera olejek rycynowy, masło shea oraz pantenol. Pomadka zamknięta jest w typowym opakowaniu w charakterystycznym dla firmy Nivea granatowym kolorze.
Produkt pachnie bardzo przyjemnie, nieco słodko. Wbrew pozorom nie przypomina zapachu uniwersalnego kremu Nivea. Pomadka bardzo dobrze nawilża usta i chroni je przed wysuszeniem. Po jej zastosowaniu usta lekko się błyszczą, są nawilżone i co dla mnie ważne nie kleją się.


STRAWBERRY SHINE:

To pomadka zamknięta w czerwonym opakowaniu. Jest to także pomadka ochronna, która ma nadać ustom delikatnego koloru truskawek. W składzie znajdziemy: Olejek rycynowy (na pierwszym miejscu), masło shea, fragaria ananassa fruit juice.
Pomadka delikatnie pachnie truskawkami. Podobnie jak wersja Orginal Care nawilża usta, nie sklejając ich. Nadaje ustom bardzo subtelnego czerwonego, błyszczącego koloru. Efekt jest bardzo delikatny, co akurat mnie się podoba.
Myślę, że pomadki są idealne na jesień i zimę. Dobrze zabezpieczają usta przed wysuszaniem i szkodliwym działaniem mroźnego powietrza.
Posiadacie pomadki Nivea? Lubicie je?


32 komentarze:

  1. Używałam ich jak byłam dzieckiem - dobrze wspominam wersję różową z perłową poświatą - taki pierwszy dorosły błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię tę truskawkową pomadkę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomadek Nivea nigdy nie miałam, ale ostatnio moja ulubiona pomadka ochronna to arbuzowa wersja z Isany, która świetnie spisuje się w chłodne dni nawilżając usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arbuzowa? Brzmi super, na pewno się za nią rozejrzę

      Usuń
  4. kiedyś je uwielbiałam, może do nich wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie miałam pomadek od Nivei - ostatnie jakie zapamiętałam było ich masełko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za młodu używałam tych pomadek ale nigdy nie byłam z nich w pełni zadowolona i już od dawna ich nie kupuję ;)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka pomadek Nivea i lubię te z efektem shine :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za nivea ale to mi się akurat spodobało :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nigdy nie polubiłam pomadek Nivea, ale za to uwielbiam ich masełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam ich masełek, chętnie przetestuję :)

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię ochronne pomadki z Nivea, zawsze mam jedną w torebce. ;))
    Obserwujemy?

    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Również używamy pomadek z NIVEA :)
    Obserwujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. obecnie nie używam, ale ogólnie mam dobre wspomnienia z nimi związane :) podoba mi się zapach truskawkowej :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię te pomadki ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. W mojej kolekcji jest ich peeełno, uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię tą firmę miałam kiedyś ulubioną pomadkę vitamin shake chyba ♥
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje, pamietam je z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hello,

    So amazing ! :D

    Sarah, http://www.sarahmodeee.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Super post ! Obserwuje ! Zapraszam do nas :-)
    http://modeedeeviee.blogspot.com/2016/11/moja-metamorfoza-z-loreal-professionnel.html

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię pomadki nivea, aczkolwiek ostatnio z nich nie korzystałam ;)
    Obserwuje i zapraszam do siebie : http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam te pomadki szczególnie truskawkę :D
    pozdrawiam,
    http://ylali.blogspot.com/ <- odpowiadam na obserwację ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię pomadki nivea, ale tych wersji jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomadki Nivea niezastąpione, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam pomadkę original. Była całkiem dobra. Na pewno wypróbuję tą drugą :)

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!