14 września 2016

Jak spakować kosmetyki do bagażu podręcznego?


Przy okazji mojego wyjazdu, wpadłam na pomysł, by napisać wam kilka wskazówek na temat tego, jak spakować kosmetyki do bagażu podręcznego. Ponieważ przepisy są określone i dość rygorystyczne pod tym względem, powiem wam, jak ja pakuję swoje rzeczy, tak aby bez problemu przeszły kontrolę. Zapraszam.



U większości linii lotniczych, przepisy są podobne. Kosmetyki płynne i ogólnie płyny (np. do picia lub leki) można przewozić tylko i wyłącznie w przeźroczystej, zamykanej torebce lub kosmetyczce, której wymiary wynoszą 20cm x 20 cm. Za taki woreczek, może służyć np. torebka strunowa. Jednak najłatwiej zaopatrzyć się w coś takiego w Rossmannie. Kosztuje 1,99 i jest właśnie przeznaczona do podróży samolotem. Oprócz takiego woreczka posiadam także wykonaną z mocniejszego tworzywa kosmetyczkę z zamkiem błyskawicznym. Kupiłam ją za grosze, na allegro przy okazji zakupów kosmetycznych. I właśnie ją zabieram w moją podróż.



Według przepisów do takiej kosmetyczki możemy zapakować w sumie maksymalnie 1 litr płynów. Jednak pojemność pojedynczego kosmetyku nie może być większa niż 100 ml. Aby ułatwić sobie pakowanie żeli pod prysznic, szamponów itp. drogerie oferują nam miniaturowe odpowiedniki większych kosmetyków. Oprócz tego można też kupić puste opakowania np. na kremy, czy szampony. Ich cena to coś około złotówki za sztukę.


Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć taką właśnie pustą buteleczkę. Mam zamiar przelać do niej żel Facelle, który będzie zarówno moim szamponem, płynem pod prysznic, jak i płynem do mycia twarzy. Obok możecie dostrzec pustą buteleczkę po hydrolacie, do niej przelałam płyn do demakijażu. Dodatkowo zaopatrzyłam się w miniaturową piankę do golenia oraz w antyperspirant. Mam zamiar także do pustej buteleczki przelać odżywkę do włosów. Przy okazji polecam wam nie wyrzucać pustych, małych opakowań po kosmetykach, mogą one okazać się przydatne w podróży.


Tutaj kolejne produkty, które zabieram: miniaturowa pasta do zębów, maszynka do golenia, która koniecznie musi posiadać zabezpieczenie ostrza. Oprócz tego na zdjęciu widzicie dwa, małe słoiczki, do których mam zamiar przelać krem z filtrem oraz żel aloesowy. Je także dostaniecie w Rossmannie.


Tutaj kilka rzeczy do włosów. Zabieram ze sobą olej awokado. Buteleczka jest mała, więc nadaje się idealnie do mojego bagażu. Dodatkowo zabiorę serum z olejkiem arganowym. Oprócz tego biorę oczywiście szczotkę do włosów, wsuwki i gumki.


Płynne produkty oraz maszynka, spokojnie zmieszczą się w torbie, a ich pojemność nie przekracza 1 litra, więc bez problemów powinny przejść przez kontrolę na lotnisku, Oprócz tej kosmetyczki, zabieram także drugą, zwykłą, do której wkładam wszystko to, co nie jest płynem. Znajdzie się tam więc coś do makijażu, gadżety do włosów itp.


Do drugiej kosmetyczki trafi na pewno szczoteczka do zębów, pęseta, płatki kosmetyczne, pomadka ochronna i mydełko. Taka podróż to idealny moment na sprawdzenie próbek. Dlatego zamiast perfum, które mają za duży flakonik, zabieram ze sobą próbki. Oprócz tego pakuję też kilka odżywek do włosów i balsamów w saszetkach, zajmują mało miejsca, więc świetnie się sprawdzą. Zarówno próbki perfum, jak i balsamów, muszą trafić do przeźroczystej kosmetyczki, ponieważ są płynami.


W zwykłej kosmetyczce nie zabraknie zalotki, pędzla, podkładu mineralnego w małym słoiczku (podkład jest sypki), oraz korektora z Catrice. Zabiorę też próbki pomadek :) Żel do brwi, umieszczę w przeźroczystej kosmetyce.

Do wyjazdu mam jeszcze trochę czasu, więc pewnie jeszcze kilku rzeczy zapomniałam ;)
A tak wyglądają kosmetyczki:


Koniecznie pamiętajcie o tych przepisach, ponieważ, kiedy spakujemy coś w zły sposób, podczas kontroli może to zostać zauważone i w ten sposób możemy stracić np. ulubione perfumy, a tego nikt z nas oczywiście nie chce. Wyruszając w podróż, sprawdzajcie informacje na stronie danych linii lotniczych, ponieważ przepisy mogą lekko się różnić. Jeżeli podróżujecie z bagażem rejestrowanym, to kłopot macie z głowy, ponieważ tam te wszystkie przepisy nie obowiązują i możecie zabierać, jakie chcecie kosmetyki i to w dowolnych ilościach :)


29 komentarzy:

  1. Te przepisy to chyba facet wymyślił, he he ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to się tak nigdy nie nauczę pakować :D Zawsze jedna kosmetyczka na kosmetyki pielęgnacyjne i do higieny, a druga to wszystkie makijażowe szaleństwa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że przepisy są aż tak rygorystyczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie masakra :D mi by pewnie pół bagażu wywalili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej więc się wcześniej przygotować, bo po wurzuceniu rzeczy, nie da się ich odzyskać

      Usuń
  5. Te przepisy z płynami to jakaś fantastyka, ale faktycznie lepiej sprawdzić przed wylotem niż kombinować na lotnisku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydatny wpis, tym bardziej, że o wielu sprawach związaniych z samolotami, nie mam pojecia - do tej pory stroniłam od latania (wszędzie samochodem z powodu strachu przed lataniem!). Powoli się przełamuję ale widzę, że dużo wiedzy mam do opanowania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się przełam, bo to duża oszczędność czasu, a czasami i pieniędzy :)

      Usuń
  7. Jeszcze nie leciałam samolotem i nie wiedziałam, że aż tak wymagające są reguły przewożenia kosmetyków;p Fajny wpis i na przyszłość będę wiedziała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dowiedziałam się o tych przepisach dopiero przed moim pierwszym wylotem i było to dla mnie zaskoczeniem.

      Usuń
  8. harmonia i porządek musi być! :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam kosmetyczkę podróżną z Biedronki. najlepsza:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Te przepisy obowiązują od czasów ataku na Londyn. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przepisy nie są wymyślone na złość

      Usuń
  11. W maju jak leciałam do Anglii musiałam się sporo nagłowić żeby wszystko zabrać, pomocne okazały się wcześniej przygotowane pojemniczki o poj 100 ml. i mini kosmetyki np. z rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te przepisy strasznie ograniczają, ale jak trzeba to trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wygodniej jest wykupić bagaż rejestrowany ;)

      Usuń
  13. Ja Bogu dziękuję, że wyjechaliśmy autem ;) Moje kosmetyki zmieściły do wielkiej torby, takiej, jaką można dostać w Biedronce czy Lidlu. Fakt, mój wyjazd wciąż trwa. I jeszcze trochę potrwa - do połowy grudnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bagaż podręczny nadaje się jednak na krótkie wyjazdy

      Usuń
  14. Pamiętam mój pierwszy lot samolotem i problemy przy pakowaniu się.
    Obserwuję :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz jest zawsze najtrudniejszy :) Dzięki

      Usuń
  15. Fajne rady, na pewno się przydadzą ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie wygląda to podobnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!