20 sierpnia 2016

Opróżniamy nasze kosmetyczki z Trusted Cosmetics- kosmetyki do makijażu


KOSMETYKI DO MAKIJAŻU

Kolejny wpis z serii Opróżniamy nasze kosmetyczki. Jeżeli nie widziałyście poprzednich postów z tego wyzwania, zapraszam was do zobaczenia postu o tym, jak wygląda moja kosmetyczka i o kosmetykach do pielęgnacji twarzy.
A dziś kosmetyki do makijażu!


Moje podejście do makijażu jest takie, że im mniej tym lepiej. Nie lubię przesadzać z makijażem, uważam, że należy podkreślać delikatnie nasze atuty i zakrywać niedoskonałości.
Dziś możecie zobaczyć moje kosmetyki i przy okazji dowiedzieć się, jak wygląda mój codzienny makijaż.


1) Podkreślenie moich oczu otwieram i jednocześnie zamykam zakręceniem rzęs zalotką. Mimo że stosuję zalotkę od wielu, długich lat, nie zauważyłam, aby niszczyła rzęsy.

2) Podkład. Niestety, przy mojej mocno trądzikowej cerze, nie mogę zrezygnować z podkładu. Staram się jednak, aby był on jak najmniej szkodliwy. Dlatego używam własnoręcznie zrobionego podkładu mineralnego. Jeżeli jesteście ciekawe, jak go zrobić zapraszam tutaj.

3) Korektor w sztyfcie Synergen i kamuflaż z Catrice- te dwa korektory służą mi do przykrywania pojedynczych niedoskonałości i śladów po nich.

4) Całość wykańczam pudrem, a właściwie krzemionką. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, jak zaoszczędzić pieniądze na pudrze, zapraszam do tego wpisu.


5) Brwi pociągam przeźroczystym żelem z Wibo. Czasami uzupełniam luki w łuku brwiowym kredką z Catrice lub Miss Sporty. Moje brwi są dosyć ciemne, więc trudno mi znaleźć odpowiednio ciemny i chłodny kolor kredki czy cienia do nich.

6) Zdarza mi się podkreślać usta. Zazwyczaj jednak pociągam je jedynie bezbarwną pomadką. Jeżeli najdzie mnie ochota na jakiś kolor, często sięgam po matowy błyszczyk z Wibo, pomadkę z Oriflame (widoczną na zdjęciu) lub po którąś z matowych pomadek z Avonu, o których przeczytacie tutaj.


7) Przy większych okazjach zdarza mi się sięgnąć po róż lub/i rozświetlacz z Wibo (widoczne na zdjęciu). Również od wielkiego dzwonu używam żółtego tuszu z Lovely/ paletki Nude Lovely/ eyelinera z Eveline. Jednak tych kosmetyków, używam bardzo, bardzo rzadko! 



18 komentarzy:

  1. Własnoręcznie zrobiony podkład mineralny! Cudo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, chociaż ten za bardzo wysusza cerę

      Usuń
  2. JA na co dzień też wykonuję raczej szybki i minimalistyczy makijaż. Ostatnio na nowo odkryłam czarną kreskę. Do tego mascara i kolor na usta - makijaż gotowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Ja niestety muszę używać podkładu, ze względu na trądzik

      Usuń
  3. jak wykończę swoje kosmetyki następnych nie kupię tylko zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na co dzień stawiam na puder, tusz do rzęs, pomadkę i już:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również mam podobne podejście do makijażu - nie lubię nakładać zbyt dużo kosmetyków, aczkolwiek tych kolorowych mam więcej ponieważ lubię mieć w czym wybierać i łączyć ze sobą kolory ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie dobrane :) ja kocham makijaz i nie umiem od czasu do czasu nie poszalec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu też stawiam na coś mocniejszego :)

      Usuń
  7. Same przydatne kosmetyki:) Tez nie lubię mocnego makijażu i wśród moich znajomych uchodzę raczej za osobę, która się nie maluje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne zdjęcia :) taki minimalizm jest fajny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Również używam korektora Catrice w kremie :) a co do zalotki to również używam od wielu lat i nie widzę, aby rzęsy były poniszczone na szczęście. Bez zalotki się nie obejdę, moje rzęsy są proste jak drut ;/

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!