18 sierpnia 2016

Jak zmotywować się do ćwiczeń? Moje doświadczenia


Tytuł powinien raczej brzmieć, jak motywować się do ćwiczeń? Ponieważ pewnie każda z was wie, że nie wystarczyć raz się zmotywować. Ćwiczenia wymagają ciągłej walki ze sobą i chwilami słabości, więc motywacja potrzebna jest ZAWSZE.
Jak to więc jest, że ja, osoba, która wprost nienawidziła wf-u i każdego sportu, ćwiczy od pół roku, 3-5 razy w tygodniu? Skąd moja nagła motywacja?


Pół roku temu, kiedy zobaczyłam, że trochę mi się przytyło, postanowiłam zrzucić kilka kilogramów. Podstawą była dieta, ale oczywiście chciałam też spalać kalorie i ujędrnić ciało, więc i ćwiczeń nie mogło zabraknąć.

Była zima, więc nie miałam zamiaru biegać czy jeździć na rowerze. Znając mnie, od razu złapałabym przeziębienie. Zresztą przecież ja nie lubię biegać...
Wpadłam na pomysł, że poćwiczę w domu, z filmikami. Przebrałam się w strój sportowy i zaczęłam szukać jakichś ćwiczeń. Nie włączyłam Chodakowskiej, ponieważ już miałam krótką, a nawet bardzo krótką, bo może 15-minutową przygodę z nią. Wiedziałam, że nie dam rady i że to nie dla mnie. W końcu padło na popularną Mel B.

I tak przez 2 może 3 dni, ćwiczyłam z Mel B. Były to raczej krótkie filmy. W pierwszych dniach motywacja jest, więc nie było jakieś trudności z przystąpieniem do ćwiczeń. Potem już mi się nie chciało, nie lubiłam ćwiczeń, nie miałam sił, a na dodatek ćwiczenia były nudne i wydawało mi się, żezaraz umrę.
To nie dla mnie!

Zaczęłam szukać alternatywy, czegoś innego. I tak wpadłam na kanał Odchudzanie Primavera. Zobaczyłam filmik na spalanie tłuszczu, 20 minut szybko zleciało, a mnie pierwszy raz w życiu spodobały się ćwiczenia! Nie nudziłam się, wytrzymałam fizycznie. Dzięki temu zauważyłam, że mój problem tkwi właśnie w szybkim nudzeniu się i męczarni fizycznej. Mój personalny trener Nikodem (śmieję się tylko, on prowadzi ćwiczenia na kanale) ma taki system, że jedno ćwiczenie trwa 30 sekund. Metoda ta gwarantuje nam częste zmiany ćwiczeń, więc nawet jak ćwiczenie jest bardzo męczące, ja wiem, że to 30 sekund wytrzymam, bo zaraz ćwiczenie się zmieni.

Wkręciły mnie te ćwiczenia, filmiki są raczej krótkie, możemy ćwiczyć 8, 15, 25 minut. Ja czasami ćwiczę z kilkoma filmikami jednego dnia. Możemy ćwiczyć, co chcemy. Są ćwiczenia na spalanie tłuszczu, na szczupłe uda, na brzuch, na ramiona, na trening całego ciała. Ćwiczenia są bardzo fajne, nie są najcięższe, ale zadyszka zazwyczaj jest :) Bardzo je lubię i to dlatego z uśmiechem przystępuję do ćwiczeń. Nie ma u mnie już zmuszania się, po prostu sprawia mi to przyjemność! A i efekty są, więc już w ogóle jest genialnie :)

Nie jest to absolutnie żadna reklama kanału! Po prostu dla mnie mają najlepsze ćwiczenia, które mi PASUJĄ. Komuś może sprawiać przyjemność ćwiczenie z Chodakowską, innemu jazda na rolkach, innemu siłownia, mnie sprawia przyjemność ćwiczenie z Primaverą i dlatego tutaj o tym piszę.

Podsumowując:

1) Motywację czerp z przyjemności. Wydaje Ci się, że nie lubisz żadnego sportu i aktywności fizycznej? Bzdura! Musisz po prostu poszukać. Jak trzeba: szukać nawet latami, Jeżeli wiesz, że nie lubisz żadnego tradycyjnego sportu, poszukaj filmów na Youtube. Uwierz, że w końcu znajdziesz coś dla siebie! Obiecuję !:) Ważne jest, żeby nie szukać tych filmów w jeansach i jedząc kolacje....szukaj ich w dresie i od razu próbuj, poćwicz przez chwilę. Nie podoba Ci się, nie dajesz rady? Szukaj dalej i ćwicz, ćwicz, ćwicz. Wreszcie znajdziesz film, przez który przebrniesz w całości. I poczujesz, że Ci się podobało. A jutro na pewno do niego wrócisz ;)

2) Zacznij ćwiczyć. Tu i teraz. Nie jutro, nie za miesiąc. Jeżeli raz wykonasz ćwiczenie, jest duże prawdopodobieństwo, że jutro też to zrobisz. W końcu się wkręcisz i sama będziesz chciała ćwiczyć. Najgorsze są pierwsze 2 tygodnie. Jeżeli trzeba, zmuś się przez te 2 tygodnie do ćwiczeń, a potem już samo poleci...:) Pamiętaj, aby robić chociaż jeden dzień przerwy od ćwiczeń. Twoje mięśnie muszą odpocząć i się zregenerować!

3) Wchodź na wagę. Jeżeli trzymasz diety i dodatkowo ćwiczysz. Początkowo powinnaś dużo i szybko schudnąć :) A to da Ci motywację. Wchodź, codziennie rano, przed śniadaniem na wagę i patrz jak waga spada. Nic tak nie motywuje! Jak już wdrożysz się w ćwiczenia, waż się rzadziej.
Znajdź coś dla siebie, zacznij ćwiczyć i uzależnij się od tego! To jest przepis na sukces!

I to nie jest post z serii "łatwo powiedzieć, trudno zrobić". Jeżeli ja- leń, osoba o ŻADNEJ aktywności fizycznej i dodatkowo osoba z kłopotami z koordynacją, ćwiczy niemal codziennie to i Ty możesz ! ;)


14 komentarzy:

  1. Ja też ostatnio wpadłam na ten kanał dodatkowo motywują mnie ćwiczące tam Pani, bez urazy dla wszystkich ale motywowało mnie to, że mają dużo nadprogramowych kilogramów i zawsze powtarzam "skoro one dają radę to ja też muszę" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z Chodakowska wytrzymałam tylko 3 razy... Masakra dramat! Potem dalam sobie spokój z cwieczeniami na dłużej. Następnie znowu wyprowadziły mnie z równowagi moje 4kg nadwagi i znowy postanowiłam zacząć ćwiczyć tym razem wybrałam Mel i tak jak Ty bardzo szybko sie znudziłam i zaniechalam wszelkiego ruchu. Latem przyszedl czas na bieganie... Nie dalam rady bo stawy mi wysiadaja.. Szukam czegoś innego co by mnie zaintetesowalo i myślę ze ten kanal moze okazać sie strzalem w 10 :-) z chęcią zajrze :-)

    PS. Mialabym prośbę czy mogłabyś kliknąć w dwa linki w tym poscie
    http://szmaragdowy-deszcz.blogspot.com/2016/08/stripes-and-jeans.html

    Będę wdzieczna ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie warto poszukać czegoś dla siebie. Nie ma sensu ćwiczyć, kiedy odmierzamy czas do końca i źle się czujemy

      Usuń
  3. Ciekawy post, oj dla mnie waga to koszmar - próbuje nie pilnować swoje wagi, bo wiem, że rodzina chce, abym przytyła, a ja sama boje się, że przez pracę stałam się waleniem, tylko po mnie jeszcze tego nie widać, bo gorset swoje robi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto nie przesadzać w żadną stronę ;)

      Usuń
  4. ćwiczenia to ciężka sprawa zwykle brak nam systematyczności w nich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest zmotywować się przez pierwsze tygodnie. Potem ćwiczenia to już nawyk i codzienny rytuał

      Usuń
  5. Mnie tam waga się nie zmieniła, a ćwiczę 3 miesiące. Za to straciłam trochę w piersiach, talii i biodrach, także nie waga robi szczupłą sylwetkę. ;)
    Muszę spróbować ćwiczeń z Primaverą, bo Chodakowska zaczęła mnie już trochę nudzić... Niemniej lubię ją robić, po prostu ;)
    _______________
    pisane-atramentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zazwyczaj widać efekty na wadze. Ale w Twoim przypadku warto mierzyć się centymetrem :) Jak lubisz to pozostań przy tym, ale jednocześnie możesz poszukać czegoś nowego dla urozmaicenia

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zawsze warto próbować, w końcu znajdziesz coś, co Ci podpasuje :)

      Usuń
  7. Nie lubię ćwiczyć w domu, ale najciężej i taak ruszyć tyłek z kanapy, ciągle daje sobie kolejne 5 minutek...

    jakdiament.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ważne, żeby znaleźć dla siebie taką formę wysiłku, która rzeczywiście sprawi nam przyjemność. Dla mnie jest to bieganie ( jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w życiu), ale np. dla mojej połówki bieganie to mordęga, ale już pływać mógłby codziennie :)

    OdpowiedzUsuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!