10 sierpnia 2016

Jak uczyć się słówek?


Niemal każdy z nas uczy lub kiedyś uczył się któregoś z języków obcych. Każdy język opiera się przede wszystkim na słówkach. Im więcej słówek pamiętamy, tym łatwiej nam się porozumiewać.
Ostatnio jest wiele popularnych metod, które pozwolą nam nauczyć się słówek. Rysunki do słówek, układanie zdań z nimi. To wszystko niewątpliwie jest skuteczne, ale często zabiera to sporo czasu, którego nie mamy, kiedy musimy nauczyć się np. 1000 słówek.


Dzisiaj pokażę wam mój schemat nauki słówek. Sprawdza się u mnie od lat. Jest równie skuteczny, kiedy mamy do nauki tylko 10 słówek, jak i 1000.

Na wstępie powiem, że ta metoda nie sprawi cudu i nie zapamiętacie wszystkich słówek w 5 minut. Nauka języka wymaga czasu i systematyczności.

Mój schemat:

1. Tworzę listę słówek, których mam się nauczyć. Mam do tego przeznaczony osobny zeszyt. Wypisuję słówko pod słówku, a obok jego tłumaczenie. Słówko w obcym języku zapisuję innym kolorem niż jego tłumaczenie. Wypisując słówka, już część z nich zapamiętujemy. Jeżeli mam gotową listę słówek, np. w książce, raczej ich nie przepisuję. Chodzi o to, by mieć wszystko wypisane w słupku.

2. Przygotowuje sobie zakładkę. Chodzi o podłużny, najlepiej długi na całą stronę zeszytu/książki kawałek papieru.

3. Dzielę materiał na części. Zazwyczaj każdą częścią jest jedna strona w zeszycie. Jeżeli korzystam z książki, dzielę słówka na grupę około 10-15 słówek (oddzielam grupy od siebie poziomą kreską).

4. Przystępuję do nauki. Czytam pierwszą część materiału. Zazwyczaj jest to około 10-20 słówek. Czytam słówka po kolei, kierując się z góry na dół.

5. Po przeczytaniu uczę się każdego słowa osobno, zaczynając od pierwszego. Czytam słówko na głos i powtarzam kilkakrotnie. Kiedy uważam, że zapamiętałam słowo, przechodzę do kolejnego.

6.*Jeżeli słówko ma trudną pisownię, powtarzając je na głos, równocześnie piszę je na kartce. Dzięki temu ręka sama zapamiętuje pisownie słowa. Magia... :D

7. Kiedy przejdę przez wszystkie słówka z danej części, zakrywam słówka w obcym języku przygotowaną zakładką. Następnie odpytuję się. Jeżeli nie pamiętam jakiegoś słówka, zaznaczam je, rysując kropkę ołówkiem obok tłumaczenia.

8. Kiedy skończę odpytywanie. Uczę się słówek z kropkami. Uczę się w sposób podany w punkcie 5.

9. Znów odpytuję się, tym razem tylko ze słówek z kropką. Odpytuję się, w taki sposób jak w punkcie 7. Zmazuję kropkę, jeżeli słowo pamiętałam. Jeżeli okaże się, że jakiegoś słówka nadal nie pamiętam, zostawiam koło niego kropkę. I znowu powtarzam schemat. Chodzi o to, że mogę przejść do następnej części, dopiero kiedy pamiętam wszystkie słowa z danej strony.

10. Przechodzę do kolejnej części materiału. Całość się powtarza.

11. Kiedy przejdę przez całość materiału, wracam na stronę pierwszą. Ponownie zaczynam się odpytywać. Tym razem robię to od ostatniego słówka na stronie i podążam ku górze. Robię tak, ponieważ nasz mózg może zapamiętywać kolejność słówek, a kiedy ją zmienimy, może się okazać, że nie pamiętamy słówka.

12. Kiedy nie pamiętam danego słówka, zapisuje je na osobnej kartce. Znów tworzę listę słówek. Tak jak w punkcie 1. Tym razem są to słówka, których nie zapamiętałam.

13. Kiedy przejdę przez cały materiał. Zaczynam ponowne odpytywanie się. Wracam na stronę pierwszą i odpytuję się tym, razem zakrywając tłumaczenie słówka. Czytam angielskie słowo i szukam w głowie jego tłumaczenia. Wbrew pozorom, czasami są z tym trudności. Dziwnym trafem, pamiętając słówko w języku obcym, zdarza się, że nie pamiętamy słówka po polsku! Jeżeli słówka nie potrafię, dopisuję je do listy.

14. Przechodzę do nowej listy. Z doświadczenia wiem, że lista zazwyczaj jest równoważna 1 lub 2 części materiału. Ponownie przeglądam ją, a potem uczę się słówek. Następnie odpytuję się z dołu na górę, zaznaczam kropką słówka, których nadal nie umiem. Odpytuję się, zakrywając słówko polskie. Zaznaczam kropkę, przy słówkach, których nie potrafiłam.

15. Tnę kartkę na małe prostokąty. Słówka z kropkami przepisuję na małe karteczki. Robię z nich fiszki. Z jednej strony karteczki piszę słówko, a z drugiej jej tłumaczenie.

16. Uczę się słówek z fiszek.

17. Odpytuję się losowo, tzn. czasami mam podane słowo po polsku i muszę powiedzieć je w obcym języku, raz na odwrót. Słówka, które umiem, odkładam na prawą kupkę, tych, których nie umiem na lewą.
18. Potem uczę się słówek tylko z lewej kupki.

19. Ponownie się odpytuję. Powtarzam punkty 17-18 aż zapamiętam wszystkie słówka.

20. Rezerwuję sobie troszkę czasu np. przed sprawdzianem, by powtórzyć wszystkie słówka z zeszytu. Powtarzam w różny sposób. Czasami czytam słówka, a czasami ponownie się odpytuję.

Moja metoda zabiera sporo czasu, ale jest skuteczna. Czas nauki zależny najbardziej od ilości słówek. Z czasem możemy zapominać słówek, co jest naturalne, warto więc je od czasu do czasu powtarzać, dzięki czemu sobie je utrwalimy. Metoda ta, sprawdza się najlepiej przy nauce słówek do sprawdzianu lub kartkówki. Ucząc się w ten sposób, zawsze dostałam najwyższą ocenę! :) 

Jeżeli dane słówko wybitnie nie wchodzi nam do głowy, jest na to rada! Kojarzenia...pomyśl, z czym Ci się dane słówko kojarzy, może z jakimś słowem w języku polskim, albo nawet w innym języku, który znasz. Jeżeli nadal uważasz, że z niczym nie możesz skojarzyć słowa, podziel je na sylaby... może teraz coś Ci świta?
Pamiętaj też, żeby zostać przy pierwszym skojarzeniu. Potem może okazać się, że zapomnisz....z czym Ci się słowo kojarzyło! Jeśli jednak zostaniesz przy pierwszym skojarzeniu, jest ogromna szansa, że znowu sobie skojarzysz i wszystko przypomnisz.
Warto też tworzyć w głowie historie ze słówkiem i skojarzeniem. Gwarantuję, że to działa! Słówka, które według mnie uchodziły za najtrudniejsze i nie do zapamiętania, pamiętam do dziś (razem z historyjkami do nich i skojarzeniami).

Im dziwniejsza czy zabawna historyjka, tym łatwiej zapamiętać słowo!
Pamiętajmy, że nauka języka trwa całe życie. Kluczem do sukcesu jest systematyczność i powtarzanie! Warto wracać do nauczonego materiału co jakiś czas, w ten sposób nigdy go nie zapomnimy.


6 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że rady są całkiem niezłe ;) Mimo wszystko i tak nie lubię nauki słówek, bo to dosyć nudne :P Wolę czytać jakiś tekst i jak czegoś nie wiem to tłumacz. Wtedy lepiej to zapamiętuję ;P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauka słówek nie jest przyjemna, ale potrzebna. Ja, kiedy czytam tekst to właśnie nieznane słówka wypisuję i się ich uczę według powyższego schematu :) Co innego jak dany język już umiemy w dużej mierze...wtedy nie potrzebujemy wypisywać słówek,bo większość i tak rozumiemy

      Usuń
  2. super rady :) oj przydałoby mi się podszkolić angielski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście materiały do nauki angielskiego są najlepiej dostępne :)

      Usuń
  3. Metoda ze skojarzeniami jest zdecydowanie moją ulubioną. U mnie zawsze ten sposób świetnie się sprawdza. Gdy sama nie możesz wymyślisz, poproś o pomoc koleżankę - takie skojarzenia też dobrze wchodzą do głowy :)
    Dobrze napomknąć, że tak naprawdę, żeby sprawie komunikować się w danym języku nie trzeba znać wszystkich słówek. Czasami myślę, że nawet po polsku nie znam całego słownika! Zazwyczaj używamy określonego słownictwa i cały czas poruszamy się w jego obrębie. Szkoda, że nie wszystkie szkoły to rozumieją i zazwyczaj musimy się uczyć takich słów jak 'hodowca bydła'... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że tak naprawdę wystarczy kilka tysięcy słów, żeby móc już się komunikować :)

      Usuń

Miło, że jesteś! ♥
Zawsze odwiedzam moich czytelników :)
Zaobserwowałaś/eś? Powiadom mnie w komentarzu!